Stare książki telefoniczne WKiŁ

Książka telefoniczna powoli odchodzi w zapomnienie. Szczególnie w wersji papierowej, ponieważ zastąpiła ją najpierw płyta CD/DVD, a później jej internetowy odpowiednik. Nie to jest jednak największym problemem. Główny problem polega na tym, że wprowadzenie Ustawy o ochronie danych osobowych sprawiło, że z książek telefonicznych zniknęła zdecydowana większość abonentów i w tej chwili w odniesieniu do osób fizycznych są one całkowicie nieprzydatne.

Starych książek telefonicznych nikt jednak nie zdelegalizował, nie stały się one nielegalne i nikt nikomu nie broni do nich zaglądać. Wartościowe są te, które zostały wydane przed 1990 r. Problemem jest ich dostępność. Próżno ich szukać w bibliotekach, bo to jednak nie książka. Już sam tytuł mówi, że jest to "spis" a nie książka, chociaż potocznie mówi się o książce telefonicznej - poprawnie to Spis telefonów. Nie ma ich również wydawnictwo WKiŁ, które je wydawało dla TP S.A. Czasem pojawiają się na Allegro. Korzystają z nich genealodzy, do których można się zwrócić o pomoc na forach - np. http://genealodzy.pl/ . Mogły też przetrwać w domach prywatnych lub starych instytucjach, jak szkoły czy urzędy. W poszukiwaniach w przypadku mało popularnych nazwisk mogą być niemal bezcenne i potrafią zdziałać cuda.